(...)
Wracając do wątku zmian - ja żywo zainteresowałam się survivalem,
na razie czysto teoretycznie. Choć już w najbliższej przyszłości
zamierzam poczynić pewne kroki, by móc zacząć się sztuki przetrwania
uczyć :) Ot, dziś krok pierwszy. Kupiłam kurtkę na allegro ;) Jeszcze
tylko muszę za nią zapłacić, ale przed tym potrzebuję wpłacić sobie
pieniądze na konto, żeby wykonać od razu przelew i mniej za przesyłkę
płacić. Generalnie zakup jak na mnie szalony :) Kurtka niemieckiej
armii, stan pomagazynowy. Czyli jakość i wytrzymałość, jak na wojsko
przystało, powinny być satysfakcjonujące... Kupiłam najmniejszy dostępny
rozmiar, i tak będzie sporawa :) A kosztować mnie będzie z przesyłką
ok.42zł... Ma neutralne kolory (moro) i praktyczny krój. A spożytkować
ją zamierzam podczas planowanych już niedługo moich pierwszych dzikich
wypraw leśnych :)
Na początek zamierzam po prostu w weekendy wcześnie wstać, wziąć co
najpotrzebniejsze, wyjść z domu i wrócić późnym wieczorem. I cały, cały
dzień spędzać w lesie. Na chodzeniu, obserwacji, słuchaniu... Czuję
ogromną potrzebę wchłonięcia przez naturę :) Ale też nauki nowych,
pierwotnych umiejętności - ot, co to za drzewo, czy tą roślinę mogę
zjeść, na późniejszym etapie może jak rozpalić ogień i wreszcie jak
sobie zrobić nocne obozowisko z karimaty i kawałka folii - to taki mój
szczyt marzeń chyba na chwilę obecną :)